Niecierpliwość czy nadmiar optymizmu
Mimo przyspieszenia gospodarka rozwija się ciągle zbyt wolno, by mogło dojść do spadku bezrobocia i ożywienia popytu konsumpcyjnego.
Bez cięć się nie obejdzie
Obniżka deficytu budżetowego leży w naszym interesie, ale można odnieść wrażenie, że bardziej zależy na tym Komisji Europejskiej.
Potrzebne reformy, a nie kosmetyka
Nasze ambicje maleją - dziś mianem dynamicznego określa się już wzrost gospodarczy na poziomie około 4%. Nie widać także woli stworzenia warunków do szybszego rozwoju.
Ryzykowne podatki
Zapowiadają się znów zmiany w podatkach. Choć rząd chce ulżyć przedsiębiorcom, ale jak zawsze nie wiadomo, czy nowe rozwiązania nie stworzą nowych problemów.
Ryzykowna stabilizacja
Niepewna sytuacja polityczna nie przeszkodziła Radzie Polityki Pieniężnej obniżyć stopy procentowe. Paradoksalnie, podpisanie paktu stabilizacyjnego nie obniżyło poziomu ryzyka inwestycyjnego.
Tor przeszkód
Piętrzą się biurokratyczne i prawne bariery działalności gospodarczej, a zajęci swoimi problemami politycy zdają się tego nie dostrzegać.
Większe nadzieje, ale i niepewność
Analitycy przewidują, że nadchodzący rok będzie dla gospodarki trochę lepszy niż mijający. Podobnego zdania są przedsiębiorcy - wynika z badania European Economic Survey 2006.
Trzynastkowy poryw
Statystyki pokazują poprawę w gospodarce, ale mało kto ją odczuwa. Czy to statystyczny chochlik, czy początek oczekiwanego przełomu?
Popyt rządzi gospodarką
Wzrost gospodarczy ustabilizował się na poziomie niższym od oczekiwań. Mówienie o postępującym przyspieszeniu jest nieuprawnione.
Ambicje i racja stanu
Mamy wreszcie rząd złożony w większości z ekspertów, a nie z weteranów, krążących od lat na politycznej karuzeli. Szkopuł w tym, że nie stoi za nim większość parlamentarna.