Magazyn Finansistów
Rejestracja

Aktualności

Magazyn
Magazyn CEO
Magazyn CEO

Informacje

Subskrypcje
 
nowy numer
 wersja: html  txt
 

Więcej newsletterów IDG.pl


 AKTUALNOŚCI
komentarz makroekonomiczny
14.04.2009 18:55

Płacz na rozlanym mlekiem skomentuj tekst wersja do wydruku  wersja do wysyłki
Mimo planów, programów i deklaracji władze niewiele robią, by powstrzymać zapaść kredytową w gospodarce.

Małgorzata Pokojska

Choć w gospodarce realnej można zauważyć symptomy wypalania się kryzysu, w sektorze bankowym kryzys zaufania nie ustępuje. Banki ciągle nie chcą udzielać sobie pożyczek. Głównym źródłem finansowania akcji kredytowej są więc depozyty, o które banki bardzo ostro konkurują. Mimo ciągłych obniżek stóp procentowych (obecnie główna stopa wynosi 3,75%) oprocentowanie depozytów sięga nawet 6% w skali rocznej. Cena kredytów musi więc być odpowiednio wyższa, jeśli banki chcą zarabiać, a nie tracić.

Przed kryzysem cenę kredytu wyznaczała stawka WIBOR, do której doliczano niewielką marżę. Zarówno w przypadku kredytów dla firm, jak i kredytów hipotecznych marża na ogół była niższa niż 1%. Banki walczyły o klientów. Gdy przyszedł kryzys, wszystko się zmieniło. Stawka WIBOR ustalana na podstawie deklaracji dealerów bankowych, po jakiej cenie udzieliliby pożyczek innym bankom, przestała pełnić swoją rolę, bo transakcji jest mało. Wiele banków wprowadziło limity na transakcje z innymi bankami. WIBOR nie odzwierciedla więc prawdziwej ceny pieniądza. Tę rolę przejęły depozyty, za które banki słono płacą, dlatego też zdecydowanie podniosły marże. Kredyt stał się droższy i trudniej dostępny.

Ale to nie wszystko. Niskie marże, jakie banki pobierały od klientów w przeszłości, spowodowały, że teraz, gdy koszt pieniądza wzrósł, zaczęły one ponosić straty, więc próbują renegocjować podpisane wcześniej umowy kredytowe. Jest wiele sygnałów, że firmy, zwłaszcza małe i średnie, nie posiadające dużego zabezpieczenia we własnym kapitale, mają problemy nawet z finansowaniem działalności bieżącej. Niektórym firmom banki już zmieniły warunki kredytowania na gorsze. Najczęściej jednak bankowcy czekają na wygaśnięcie długoterminowych umów i przy zawieraniu nowych dyktują firmom wyższe ceny. Niektórzy prognozują, że w tym roku firmy więcej pieniędzy oddadzą bankom niż od nich uzyskają.

Co w tej sytuacji można zrobić? Na pewno obniżanie stóp procentowych nie wystarczy. Niektórzy bankowcy wręcz twierdzą, że dalsze obniżki nie mają sensu, bo im bardziej w wyniku tych cięć spada WIBOR, tym bardziej rosną marże, a to zmniejsza dostępność kredytów. Firmom potrzebne są gwarancje i poręczenia rządowe. Niektórzy uważają nawet, że rząd powinien stworzyć specjalny fundusz tanich pożyczek dla małych i średnich przedsiębiorstw. Bank centralny natomiast może w dość prosty sposób zwiększyć płynność sektora bankowego, zmniejszając stopę rezerw obowiązkowych. Jak do tej pory, żaden z tych instrumentów nie został wprowadzony.

Można powiedzieć, że banki same sobie są winne, bo walcząc o udziały w rynku, w polityce kredytowej nie uwzględniły cykliczności gospodarki. Rzecz jednak w tym, że mleko już się rozlało i wypominanie starych grzechów niczego nie zmieni. Jeśli władze chcą powstrzymać zapaść kredytową, powinny zacząć działać.

oceń tekst
aktualna ocena: 2,9   Twoja ocena:  
statystyki   skomentuj   zobacz komentarze (8)
najnowsze komentarze
Mołot ocena: 0 2009-04-15 08:50:47
No dobra, a w jaki sposób jest to news IT?

Co do zmniejszania rezerw - teraz byłaby to głupota. Dopóki banki nie uzyskają stabilności, należałoby wręcz podnieść. Przecież ta rezerwa to kasa, której bank nie ma szansy "przedupcyć", więc w razie upadku o tyle mniej systemy gwarancyjne muszą oddać klientom.
rafik ocena: 0 2009-04-15 08:06:35
@sloniopp: Banki tracą na swapach CHF, które były tak z 10 razy tańsze 2 lata temu. Teraz dopłacają do interesu, bo to nie jest tak jak się wydaje co niektórym, że jak dostajesz kredyt w CHF to bank kupuje franki. Płyną na tym teraz jak przedsiębiorcy na opcjach.
więcej opinii  

© copyright 2012 International Data Group Poland S.A.
04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12
tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88
Warunki obsługi - Kontakt - Regulamin
Polityka prywatności - Serwis zgodny z ASME
Licencjonowanie treści