Magazyn Finansistów
Rejestracja

Aktualności

Magazyn
Magazyn CEO
Magazyn CEO

Informacje

Subskrypcje
 
nowy numer
 wersja: html  txt
 

Więcej newsletterów IDG.pl


 AKTUALNOŚCI
komentarz makroekonomiczny
30.03.2009 11:35

Rozbłyski w tunelu skomentuj tekst wersja do wydruku  wersja do wysyłki
Wszyscy wypatrują ożywczego przełomu w gospodarce. Optymiści już widzą pierwsze oznaki końca kryzysu, a pesymiści ciągle czekają na najgorsze, bo odbić się można tylko od dna.

Małgorzata Pokojska

Kryzys przyszedł zza oceanu i tam też powinien zacząć wygasać. Ostatnio Amerykanie skorygowali dane makroekonomiczne za czwarty kwartał. Ich PKB spadł nie o 6,6%, jak pierwotnie szacowano, lecz o 6,3%. U niektórych wywołało to przypływ optymizmu, choć przecież różnica nie jest istotna. Dobry nastrój podtrzymały jednak nowe wieści z rynku nieruchomości. W lutym rozpoczęto o jedną piątą budów więcej niż miesiąc wcześniej, zwiększył się również wskaźnik wydanych pozwoleń na budowę. To by znaczyło, że zgodnie z teorią kryzys zaczyna słabnąć u źródła.

Zanim jednak osłabnie na dobre, pogrąży kolejne ofiary. Amerykański rynek pracy ciągle się kurczy. Bezrobocie przekroczyło 5,5 mln osób i rośnie niemal z każdym tygodniem. Firmy redukują zatrudnienie, ale Amerykanie wbrew przeciwnościom losu nie zaciskają nadmiernie pasa. Popyt konsumpcyjny w styczniu wzrósł o 1%, a w lutym o 0,2%. Nie wiadomo, czy to zasługa optymistycznego patrzenia w przyszłość, czy raczej łabędzi śpiew tych, którzy jeszcze nie stracili pracy. Producenci ropy naftowej i handlujący paliwami przyjęli najwyraźniej wersję optymistyczną, bo zaczęli podnosić ceny. Wiosną popyt na paliwa rośnie, a kryzys już dogorywa.

U nas analitycy także nie mają łatwego zadania. Z jednej strony ożywczy powiew zza oceanu, z drugiej świadomość przesunięcia czasowego. Na Zachodzie kryzys wybuch wcześniej, więc wcześniej powinien się skończyć. Nikt nie wie, czy przełom już blisko, czy najgorsze jeszcze przed nami. Optymistyczny jest rząd, ale to nic nowego. Gdy się niewiele robi, trudno przewidywać najgorsze. Rząd trwa więc w przekonaniu, że recesji w Polsce nie będzie, a deficyt budżetowy, który teraz lawinowo rośnie, zacznie hamować w drugiej połowie roku. Ekonomiści, którzy znają tajemnice tegorocznego budżetu (w końcu ubiegłego roku dochody były mniejsze, więc tegoroczny deficyt jest niedoszacowany) z niedowierzaniem kręcą głową, ale minister finansów nie rozważa nowelizacji ustawy.

Również nastroje społeczne trudno sprowadzić do wspólnego mianownika. Służby mundurowe, które ucierpiały na zmniejszeniu ubiegłorocznych dochodów, domagają się zaległych pieniędzy na finansowanie działalności. Górnicy natomiast żądają podwyżek płac, co oznacza, że w kryzys w ogóle nie wierzą. Podobnie jak rząd. Produkcja spada, sprzedaż detaliczna w lutym także się zmniejszyła, ale nastroje nie są złe. Z badań Instytutu Rozwoju Gospodarczego SGH wynika, że firmy przestały bać się spadku zamówień. Co więcej, w branży transportowo-logistycznej po jesiennym załamaniu mamy wiosenne ożywienie. Może więc rzeczywiście idzie ku lepszemu? Może strategia rządu, by kryzys po prostu przeczekać, okaże się skuteczna? Na razie jedno jest pewne: w tunelu widać rozbłyski, ale nie jest to jeszcze światło, świadczące o przełomie.

oceń tekst
aktualna ocena: 2,9   Twoja ocena:  
statystyki   skomentuj  
© copyright 2012 International Data Group Poland S.A.
04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12
tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88
Warunki obsługi - Kontakt - Regulamin
Polityka prywatności - Serwis zgodny z ASME
Licencjonowanie treści