Magazyn Finansistów
Rejestracja

Aktualności

Magazyn
Magazyn CEO
Magazyn CEO

Informacje

Subskrypcje
 
nowy numer
 wersja: html  txt
 

Więcej newsletterów IDG.pl


 AKTUALNOŚCI
makrofinanse
01.12.2008 12:05

Przepisy na pakiety skomentuj tekst wersja do wydruku  wersja do wysyłki
Antykryzysowe pakiety, unijny i polski, różnią się istotnie, ale mają jedną niepokojącą cechę wspólną - są na etapie planów i zamierzeń.

Małgorzata Pokojska

Pakiet antykryzysowy przygotowuje zarówno Komisja Europejska, jak i nasz rząd. Unia chce namówić kraje członkowskie, by przeznaczyły co najmniej 1% swojego PKB, a lepiej 1,5%, na ratowanie podupadającej gospodarki. Nasz rząd natomiast zamierza przede wszystkim wykorzystać fundusze unijne, a do pakietu antykryzysowego wycenionego na 91 mld zł, wlicza planowane wcześniej obniżki podatków i gwarancje, które wydatkiem być nie muszą. Najgorsze jest to, że na razie są to tylko plany, a nie projekty ustaw i rozporządzeń. Do ich wdrożenia droga jeszcze długa, a w okresach zawirowań powinno się działać szybko.

Patrząc na wzrost PKB w III kwartale (4,8%), nasza gospodarka ciągle jeszcze wygląda imponująco. Ale za tą fasadą kryje się mizeria. Inwestycje przestały już być kołem zamachowym. Zwiększyły się zaledwie o 3,5%, podczas gdy w II kwartale o 15%. Skoro w III kwartale, gdy skutki kryzysu nie były jeszcze tak odczuwalne, przedsiębiorcy już zdecydowali się poważnie ograniczyć inwestycje, można sobie wyobrazić, jakie cięcia mogą nas czekać w nadchodzących miesiącach.

Pierwszym zwiastunem ciężkich czasów, był kryzys zaufania w sektorze bankowym, który objawił się zamrożeniem transakcji na rynku międzybankowym i na rynku kredytowym. Rząd przygotował projekt ustawy, która pozwoli bankom ubiegać się o gwarancje rządowe, ale bankowcy skrytykowali to rozwiązanie i zażądali powszechnych gwarancji. Rządowi doradcy, którzy opracowali pakiet antykryzysowy, postulowali rozważenie okresowych gwarancji dla wszystkich banków, nie tylko tych, które o nie wystąpią. Nie wiadomo jednak, jak to się skończy.

Wiadomo natomiast, że rząd zamierza udzielać gwarancji i poręczeń na kredyty zaciągane na inwestycje infrastrukturalne, na kredyty eksportowe, a także na kredyty dla małych i średnich firm. Krajowy Fundusz Poręczeń Kredytowych, działający w strukturach BGK, miałby zostać zasilony 2 mld zł, co mogłoby dać wzrost kredytów o 20 mld zł. Wiadomo także, że ma zostać zwiększony z 50 tys. euro do 100 tys. euro pułap wliczania w koszty wydatków inwestycyjnych w nowo zakładanych firmach. Rząd deklaruje także zniesienie barier dla inwestycji teleinformatycznych. Przede wszystkim zaś życzy sobie szybszego wykorzystania funduszy unijnych.

Na lata 2006-2013 Bruksela przyznała nam 67 mld zł na współfinansowanie inwestycji w infrastrukturę i nowe technologie. Na razie wykorzystywanie tych funduszy idzie opornie. Rząd chce, by w przyszłym roku inwestorzy wchłonęli niemal jedną trzecią całej puli (od 16,8 do 21,4 mld zł). Narzędzia, jakie zaproponowano, by cel ten osiągnąć, to gwarancje i poręczenia dla kredytów, a także zwiększenie zaliczek na finansowanie przyszłych projektów. W rządowym projekcie nie pojawiły się zapowiedzi uproszczenia procedur dla inwestorów starających się o unijne dotacje. Tymczasem największą przeszkodą uzyskania dofinansowania są właśnie skomplikowane wymogi formalne.

Rządowy pakiet antykryzysowy ma wiele słabych punktów. Nie zawiera niezbędnych rozwiązań, które umożliwiłyby szerokie wykorzystanie funduszy unijnych. Na razie ma jedynie charakter deklaracji. Jeśli nawet niezbędne zmiany w przepisach zostaną uchwalone do końca grudnia, to biorąc pod uwagę operatywność rządu, można się spodziewać problemów z jego wdrożeniem.


oceń tekst
aktualna ocena: 3   Twoja ocena:  
statystyki   skomentuj  
© copyright 2012 International Data Group Poland S.A.
04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12
tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88
Warunki obsługi - Kontakt - Regulamin
Polityka prywatności - Serwis zgodny z ASME
Licencjonowanie treści