Magazyn Finansistów
Rejestracja

Aktualności

Magazyn
Magazyn CEO
Magazyn CEO

Informacje

Subskrypcje
 
nowy numer
 wersja: html  txt
 

Więcej newsletterów IDG.pl


 MAGAZYN
Wywiad CFO
11 września 2007

Mezzanine nie czeka na lepsze czasy skomentuj tekst wersja do wydruku  wersja do wysyłki
Rozmowa z Andrew Phillipsem, dyrektorem zarządzającym w działającym od 18 lat londyńskim funduszu mezzanine Intermediate Capital Group (ICG)




ICG to największy niezależny fundusz mezzanine w Europie, który od 1989 r. obsłużył 285 transakcji o wartości 7, 7 mld euro. W 2006 r. obsłużył 15% wszystkich transakcji z udziałem mezzanine na Starym Kontynencie. W ub. roku mocno zaznaczył też swoje wejście do Polski, biorąc udział w największej transakcji zakupu operatora telewizji kablowej Aster City. Obecnie chce mocniej wejść na rynek Europy Środkowej oraz zamierza w niedalekiej przyszłości uruchomić biuro w Warszawie. W roku finansowym, który rozpoczął się 1 kwietnia 2007 r., ICG chce wydać na inwestycje na świecie 1,5-2 mld euro.

Na rynkach polskim i regionalnym aktywne są już fundusze AMC, Hanseatic Fund. Czy w Polsce jest dość miejsca dla tylu dostawców kapitału mezzanine? Jakie plany i nadzieje wiąże ICG z rozpoczęciem działalności w Polsce i krajach Europy Środkowej?

- Nasi rywale bezpośredni w Polsce i Europie Środkowej celują w innej wielkości transakcje, nasze pułapy zainteresowania - 10 milionów euro - zaczynają się tam, gdzie najwyżej sięgają górne pułapy ich zainteresowania.

Nasze plany w tej części Europy zakładają realizowanie 2 - 3 transakcji rocznie. Finansowanie poprzez mezzanine jest w Polsce mało znane, potrzeba czasu i dużo pracy, żeby oswoić z nim przedsiębiorców i doradców, utrwalić w świadomości istnienie tego narzędzia i możliwości, jakie się z nim wiążą. To jest praca do wykonania przed nami. Bardzo istotną kwestią, która wyróżnia nas na tle innych globalnych dostarczycieli mezzanine, jest filozofia, że osoby pracujące na danym rynku czy w regionie powinny go dobrze znać i mówić w języku kraju, w którym będą pracować z naszymi klientami. To między innymi dlatego osobą odpowiedzialną za rynek polski jest Aleksander Ferenc, który ma doświadczenie nie tylko w zakresie mezzanine, ale też doskonale zna polskie realia.

Są także rywale pośredni, dostarczający kapitał szybciej i taniej...

- Czyli dziś przede wszystkim giełda. To rzeczywiście poważna konkurencja, wiele firm woli sięgnąć po szybkie pieniądze na giełdzie. Jednak mezzanine nie do końca zależy od sytuacji na rynku, bardziej od indywidualnych potrzeb przedsiębiorstwa. Kosztem jest obciążenie firmy wszystkimi wymogami związanymi z przejrzystością, publiczną informacją, oddanie de facto steru udziałowcom, którzy nie mają często profesjonalnego podejścia do inwestycji.

Podsumowując, oczywiście trudno dyskutować z tym, że obecnie nie jest najlepszy czas dla mezzanine w Polsce. Ale trudno się ciągle wstrzymywać - zakładamy, że w ciągu roku jesteśmy w stanie w Polsce obsłużyć 2 - 4 transakcje w interesującym nas przedziale wartości. A przecież nie instalujemy się tu na rok czy dwa, tylko na dłużej i lepsza faza cyklu dla mezzanine z pewnością - jak uczy historia - nadejdzie.

Mezzanine jest uniwersalne

Czy ICG jest w szczególny sposób zainteresowane jakimiś branżami, sektorami gospodarki?

- Mamy bardzo zróżnicowane portfolio i w zasadzie łatwiej powiedzieć o wyjątkach. Są nimi na przykład branże nieruchomości i wytwórcza. Ta ostatnia, w niektórych segmentach, ze względu na ostrą konkurencję z Azji nie jest w Europie perspektywiczna. Podobną strategię zachowujemy wszędzie, gdzie działamy. W naszej ocenie Europa Środkowa nie różni się niczym od reszty kontynentu. Natomiast dywersyfikacja stanowi nasze dodatkowe zabezpieczenie efektywności.

Finansowanie mezzanine znajduje zastosowanie w różnych typach transakcji. Czy ICG będzie skłaniało się ku uczestniczeniu w jakiejś określonej formie transakcji, na przykład wielopiętrowych z udziałem funduszy private equity?

Aleksander Ferenc, reprezentujący w Polsce fundusz Intermediate Capital Group PLC - W chwili obecnej 75% wszystkich naszych transakcji to wykupy, znaczącą część reszty stanowią akwizycje, inwestujemy także w firmy, które chcą się rozwijać, a więc poprzez niezależne transakcje. W Polsce te proporcje ze względu na specyfikę rynku są inne. Rzeczywiście, mezzanine szczególnie upodobało sobie udział w dużych, skomplikowanych transakcjach, w których dostarcza finansowania w pewnym etapie, po wykorzystaniu długu i private equity. Chętnie zapraszane jest zresztą przez fundusze private equity do udziału w tych transakcjach. Także w Polsce nasza transakcja z Aster miała taki właśnie charakter - duża, wielopoziomowa transakcja.

Ale zarazem to była jedyna taka transakcja w Polsce...

- Tak właśnie było. Trudno polegać na jednej dużej transakcji realizowanej raz na pięć lat. Tak więc udział w dużych transakcjach jest dla nas interesujący, ale najwięcej nadziei pokładamy w transakcjach niezależnych (sponsorless transactions).

Stosowanym scenariuszem jest także niekiedy wykorzystanie mezzanine przed wejściem na giełdę.

- Zgadza się, mezzanine jest bardzo dobrym rozwiązaniem dla firm, które planują wejść na giełdę i chcą się do tego przygotować. Oprócz dopływu gotówki dostają też możliwość poprawienia sposobu zarządzania, komunikacji, kontroli wewnętrznej. Mezzanine jest świetne dla firm, które chcą zatrzymać gotówkę w firmie (choćby poprzez jedno z rozwiązań, jakie stosujemy - PIK, payment-in-kind), nie ogranicza ich rozwoju.

Kiedy po mezzanine?
Aleksander Ferenc, reprezentujący w Polsce fundusz Intermediate Capital Group PLC

Z funduszami mezzanine należy kontaktować się w przypadku rozważania transakcji lewarowanych. Zdarza się, że sytuacja firmy uniemożliwia finansowanie rozwoju jedynie kredytem bankowym, wtedy finansowanie mezzanine może okazać się nieocenio-ne. Ze względu na specyfikę funduszy mezzanine i małe upowszechnienie tego typu finansowania w Europie Środkowo-Wschodniej rzadko zdarza się, aby zarządy czy właściciele firm naszego regionu mieli doświadczenie we współpracy z takimi podmiotami. Dlatego też istotną kwestią podczas pierwszego spotkania jest zrozumienie istoty finansowania typu mezzanine, zgodnie z zasadą: Kto pyta, nie błądzi.

Fundusze mezzanine mogą współpracować z funduszami private equity podczas transakcji buy-outowych, ale mogą również wspomagać zarządy przy wykupach lewarowanych (MBO, MBI), finansować rozwój firm (Growth and Expansion Capital), a także oferować finansowanie pomostowe (w przypadku sytuacji pre-IPO).

Podstawową zaletą tego typu instytucji jest możliwość oferowania znacznie bardziej zróżnicowanych produktów finansowych, niż oferują banki czy też fundusze private equity, począwszy od instrumentów typu "2nd lien", poprzez mezzanine, aż do struktur quasi-kapitałowych, z kapitałem włącznie. Zdarza się, że fundusze mezannine wykonują również tzw. underwriting (poręczenie) długu bankowego, będącego elementem rozważanej transakcji.

Z tego też względu niektóre fundusze, np. Intermediate Capital Group PLC, są w stanie udźwignąć całe finansowanie transakcji lewarowanej (od długu, poprzez mezzanine, do kapitału). Wynika to również ze skali inwestycji, jakimi docelowo zainteresowany jest fundusz. W przypadku ICG skala tych przedsięwzięć waha się od 10 mln euro do 150 mln euro, a nawet do 200 mln euro.


 1  2  3  dalej


oceń tekst
aktualna ocena: 2,8   Twoja ocena:  
statystyki   skomentuj  
© copyright 2012 International Data Group Poland S.A.
04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12
tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88
Warunki obsługi - Kontakt - Regulamin
Polityka prywatności - Serwis zgodny z ASME
Licencjonowanie treści