Magazyn Finansistów
Rejestracja

Aktualności

Magazyn
Magazyn CEO
Magazyn CEO

Informacje

Subskrypcje
 
nowy numer
 wersja: html  txt
 

Więcej newsletterów IDG.pl


 MAGAZYN
Konteksty globalne
24 maja 2007

Problem kultury politycznej skomentuj tekst wersja do wydruku  wersja do wysyłki
Czy zwyczaje i praktyki polityczne w Polsce mogą utrudnić wykorzystanie środków finansowych Unii Europejskiej? Dotychczasowe doświadczenia wskazują, że istnieje takie ryzyko.




Skala pomocy finansowej z budżetu Unii dla Polski w nadchodzących latach jest ogromna. W latach 2007-2013 na same tylko programy regionalne wyniesie ona około 16 mld euro. Do tego dodać należy środki, które będą wydatkowane do końca 2008 r. z programu regionalnego uruchomionego wraz z przyjęciem naszego kraju do Unii w roku 2004. Z tym związane są dwa podstawowe wyzwania dla polskiej administracji i polityków na wszystkich szczeblach władz publicznych.

Partyjne dotacje

Po pierwsze, jest to umiejętność absorpcji środków pomocowych, a więc wykorzystania wszystkich dostępnych funduszy zgodnie z prawem europejskim i terminami ściśle określonymi przez Unię Europejską. Po drugie, jest to wyzwanie dotyczące optymalnego wykorzystania środków dla rozwiązywania problemów poszczególnych województw, a także dla właściwego pobudzania procesów rozwojowych. Kultura polityczna i administracyjna funkcjonująca w naszym kraju, a więc zwyczaje i nieformalne praktyki działania decydentów politycznych i urzędników, może przyczynić się do maksymalizacji wysiłków dla sprostania wyżej wspomnianym wyzwaniom. Ale może również poważnie utrudnić realizację obu celów.

Przykładem niewłaściwego zjawiska, które mogłoby utrudnić wykorzystanie funduszy Unii Europejskiej, jest tendencja do zawłaszczania środków finansowych przez ugrupowanie polityczne sprawujące władzę. Próby wykorzystania tych środków nie tylko w celach merytorycznych związanych z rozwojem regionalnym i lokalnym, ale np. dla celów partyjnych w poważny sposób utrudniałyby realizację programów regionalnych. Ilustracją tego zjawiska może być m.in. przekazywanie środków na projekty proponowane przez kolegów partyjnych lub w celu wzmocnienia własnej klienteli politycznej w województwie. Innym zjawiskiem może być kierowanie się przy wyborze lokalizacją projektu w okręgu wyborczym decydentów, zamiast kryteriami merytorycznymi związanymi z potrzebami rozwojowymi regionu.

Weto już blisko

Innym przykładem złego wpływu kultury politycznej byłoby nadmierne przenoszenie konfliktów politycznych na obszar polityki regionalnej. Poszczególne ugrupowania mogą oczywiście spierać się o kierunki i pomysły na rozwój własnego województwa, ale nie powinny dopuszczać do sytuacji, w której jakakolwiek współpraca merytoryczna byłaby niemożliwa. Nadmierny konflikt polityczny, zarówno na szczeblu krajowym, jak i terytorialnym, jest w dłuższej perspektywie czasu rujnujący dla sprawnego realizowania działań publicznych. Porozumienie między ugrupowaniami sprawującymi władzę i opozycją w niektórych sprawach jest bowiem nieodzowne dla realizowania programów inwestycyjnych. Jest również konieczne dla utrzymania minimalnego poziomu kontynuacji polityk publicznych po wyborach. Negatywne cechy kultury politycznej mogą być zwiększane poprzez źle zaprojektowane instytucje i procedury związane z zarządzaniem funduszami unijnymi. Przykładem dyskusji na ten temat w ostatnich miesiącach jest możliwość wprowadzenia weta wojewody do decyzji samorządów województw w zakresie wyboru projektów inwestycyjnych. Kontrola zgodności z prawem decyzji samorządów przez władze rządowe jest zgodna z prawem obowiązującym w Polsce, a nawet jest uzasadniona potrzebą odpowiedniej kontroli nad działaniami samorządów. Może to zapobiegać nieprawidłowościom. Jednak propozycja weta stwarzała duży zakres swobody interpretacyjnej odnoszącej się do merytorycznych aspektów polityki regionalnej. Mogło to podważyć uprawnienia samorządów do samodzielnego kreowania polityki rozwoju własnego województwa. Co gorsze, stwarzało również furtkę dla ingerencji partyjnej, np. przeciwko decyzjom samorządów, których władze wywodzą się z partii opozycyjnych. Należy zauważyć, że takie rozwiązania instytucjonalne mogą być niewłaściwie wykorzystywane bez względu na to, jakie ugrupowanie polityczne sprawuje obecnie władzę rządową. Dlatego trzeba się cieszyć, że omawiane rozwiązanie ustawowe zostało wycofane w toku prac parlamentarnych.

Brak transparentności

Należy jednak zwrócić uwagę na to, że ryzyko nieprawidłowości związanych z realizacją programów regionalnych dotyczy przede wszystkim władz samorządowych, a nie rządowych. Potwierdzają to badania przeprowadzone przez Instytut Spraw Publicznych, prowadzone nad programem regionalnym na lata 2004-2006 (tzw. Zintegrowany Program Operacyjny Rozwoju Regionalnego - ZPORR). Politycy regionalni nie zawsze podejmowali decyzje dotyczące projektów inwestycyjnych, opierając się wyłącznie na kryteriach merytorycznych polityki regionalnej. Zdarzały się sytuacje, kiedy decyzje były podyktowane względami partyjnymi albo kiedy wybierano projekty zgodnie z usytuowaniem okręgu wyborczego decydentów. Sprzyjały temu niewłaściwie zaprojektowane instytucje i procedury. Politycy mogli bowiem w praktyce dowolnie zmieniać decyzje ekspertów, i to bez potrzeby ich odpowiedniego uzasadnienia merytorycznego. Innym problemem było nieprzestrzeganie przepisów i procedur przez urzędników i polityków samorządowych. Szczególnie odnosi się to do sposobu informowania o procesach wyboru projektów lub o przetargach. Brak odpowiedniej transparentności, ukrywanie informacji dotyczących uzasadnienia merytorycznego decyzji lub pozwalających na stwierdzenie ewentualnego konfliktu interesów osób podejmujących decyzje - zwiększa ryzyko występowania nieprawidłowości.

Słabość systemu

Badanie Instytutu Spraw Publicznych wskazuje, że duże znaczenie dla praktycznego sposobu funkcjonowania tego programu regionalnego mają nieformalne reguły zachowania i normy kultury politycznej. Wśród nich wymienić warto niechęć administracji do jawności działania przed opinią publiczną i włączania partnerów społecznych do swoich działań, a także silne upolitycznienie funkcjonowania administracji publicznej. Normy kultury politycznej mogą więc ograniczyć jakość polityki regionalnej rozumianej jako optymalne rozwiązywanie problemów rozwojowych w województwach.

Normy kultury politycznej i administracyjnej, w tym nieformalne reguły działania, niejednokrotnie przeważają w praktycznym działaniu nad formalnymi przepisami prawa. Jest to jedna z przyczyn, dla której opóźnia się wejście w życie niektórych przepisów, a inne nie są poprawnie realizowane w praktyce lub implementowanie jedynie powierzchownie. Przejawem niskiego autorytetu społecznego dla przepisów prawa jest słabość systemów monitorujących i kontrolujących sposób realizowania omawianego programu regionalnego oraz wprowadzających sankcje w przypadku ewentualnych nieprawidłowości.


 1  2  dalej


oceń tekst
aktualna ocena: 2,8   Twoja ocena:  
statystyki   skomentuj  
© copyright 2012 International Data Group Poland S.A.
04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12
tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88
Warunki obsługi - Kontakt - Regulamin
Polityka prywatności - Serwis zgodny z ASME
Licencjonowanie treści