Byle do 2009 roku
Narastający deficyt budżetowy powoduje znaczny wzrost długu publicznego, którego wielkość, według aktualnego węgierskiego programu konwergencji, wzrośnie z 62,3% PKB w 2005 r. do 72,3% w 2008 r., czyli aż o 10 pkt proc. (niektóre ośrodki prognostyczne szacują, że dojdzie nawet do 74% PKB). Od 2009 r. zadłużenie ma się konsekwentnie obniżać.
Z narastającym deficytem budżetowym Węgry muszą sobie poradzić, bo dalsze jego finansowanie emisją dodatkowych obligacji jest dla kraju niekorzystne. Przy dużej podaży obligacji, obniżającym się kursie forinta i spadającym zaufaniu inwestorów do państwa emitowane obligacje muszą być wysokooprocentowane. Taka sytuacja pogłębi tylko kryzys finansowy, nakręcając spiralę zadłużenia kraju, oraz spowoduje wzrost wydatków budżetowych na obsługę długu zagranicznego.
Niepokojące prognozy dotyczą spadku wartości forinta. Niektórzy inwestorzy działający na węgierskim rynku, przewidują, że waluta tego kraju może się osłabić z obecnych 270 HUF za 1 RUR do 280 HUF. Węgierski rząd tak pesymistyczny w swoich prognozach nie jest i przewiduje, że w latach 2007 - 2009 średnioroczny kurs forinta ukształtuje na poziomie 272,5 HUF za 1 EUR.
Jeśli plany uzdrowienia węgierskich finansów nie zaczną systematycznie przynosić efektów, to gospodarka tego kraju będzie gnębiona wysoką inflacją. Jej wzrost już nastąpił, spowodowany niewątpliwie nerwowymi reakcjami rynków i masową wyprzedażą forinta spowodowaną niepokojami społecznymi. W niedalekiej przyszłości może się ona zwiększyć jeszcze bardziej, napędzana wzrostem cen niektórych towarów i usług oraz podatków. Konsekwencją wzrostu inflacji będzie niewątpliwie wprowadzenie bardzo restrykcyjnej polityki monetarnej przez bank centralny i dalszy wzrost stóp procentowych. Węgierski rząd kalkuluje, że inflacja w 2007 r. wzrośnie o 6,2%, by w 2009 r. spaść do 3%. Dla porównania: w 2005 r. wzrost cen wyniósł 3,6%.
Bolesny program naprawczy

Tabela 1: Najważniejsze wskaźniki makroekonomiczne Rok 2007 może być dla węgierskiego społeczeństwa niezmiernie trudny, ponieważ zacznie ono odczuwać skutki programu uzdrawiania finansów państwa, którego częścią składową są między innymi: podwyżka cen mediów, w tym energii elektrycznej i gazu, wzrost stawek VAT z 15 do 17% i z 20 do 23%., wzrost podatków dla małych i średnich przedsiębiorstw z 15 do 25%, wyższe opłaty za edukację i służbę zdrowia. Węgrzy odczują także oszczędności w systemie emerytalnym i w zasiłkach socjalnych.
Węgierscy przedsiębiorcy, aby zniwelować straty spowodowane wzrostem podatków i kosztów pracy, mogą szukać oszczędności w drodze redukcji zatrudnienia lub zatrudniania tańszych pracowników z Rumunii i Bułgarii, które to kraje w 2007 r. mają przystąpić do Unii Europejskiej. Zarówno redukcje zatrudnienia, jak i możliwe wycofywanie się zagranicznych inwestorów z węgierskiego rynku mogą spowodować w najbliższych latach wzrost stopy bezrobocia.
Jak wiele perturbacji węgierskiej gospodarce przyniosły problemy z deficytem, pokazuje analiza i porównanie prognoz makroekonomicznych zamieszczonych w programach konwergencji Węgier z grudnia 2005 i jego bardziej aktualnej wersji z września 2006 r. Nowe prognozy zakładają wzrost PKB na poziomie 2,2% w 2007 r. i 2,6% w 2008 r., a dopiero w 2009 r. powrót do ubiegłorocznego poziomu, to jest do 4,1%. Natomiast węgierskie kalkulacje z końca roku ubiegłego, podobnie zresztą jak i Eurostatu, zakładały utrzymanie wzrostu PKB w latach 2007 - 2008 na dotychczasowym poziomie 4,0-4,5%. Podobne różnice można znaleźć w odniesieniu do innych parametrów.
Węgierski przykład pokazuje, że stały i względnie wysoki wzrost PKB nie zapobiega wielu innym zagrożeniom makroekonomicznym, zwłaszcza w kraju, w którym mechanizmy wolnorynkowe nie są do końca ustabilizowane. Kryzys polityczny może uruchomić lawinę problemów gospodarczych, co raczej nie zdarza się w krajach o ugruntowanej gospodarce. Konsekwencje są natychmiastowe i przejawiają się spadkiem wiarygodności kraju oraz obniżeniem rankingów w ocenie zewnętrznych inwestorów. Doświadczenia węgierskie powinny być sygnałem dla Polski, mówiącym wyraźnie, że należy jak najszybciej zabrać się za poważną przebudowę finansów państwa. Mamy teraz odpowiedni moment, aby takie działania podjąć. Polska znajduje się w okresie dobrej koniunktury, rosną wewnętrzny popyt konsumpcyjny i eksport, napływają inwestycje.
W tekście wykorzystano informacje pochodzące z następujących źródeł: Eurostat, Węgierskiego Centralnego Urzędu Statystycznego (KSH) oraz Węgierski Raport Konwergencji 2005-2008 z grudnia 2005 i Węgierski Raport Konwergencji 2005 - 2009 z września 2006 r., podstawowe dane makroekonomiczne oraz prognozy.