1 stycznia 2006
| Chińskie banki odporne na kryzys |
 |
Reformę systemu bankowego w Chinach wspomogło wprowadzenie szczegółowych przepisów i nadchodząca prywatyzacja największych banków. Zachód na ogół postrzega chiński system bankowy jako obciążony niespłacalnymi kredytami i skorumpowany. Jednak bardziej optymistyczni obserwatorzy uważają, że w miarę jak zmieniają się Chiny, zmieniają się również chińskie banki.
Zdaniem finansisty Williamsa, który pracuje w Chinach od 1979 r., Państwu Środka nie grozi kryzys podobny do tego, który spotkał Południowo-Wschodnią Azję w 1997 r., ponieważ Chiny mają niewielki dług zagraniczny. Większość chińskich obligacji to papiery lokalne. W dodatku Chiny posiadają duże zagraniczne rezerwy, a rząd stopniowo i konsekwentnie wprowadza reformy systemu finansowego.
Można mówić o trzech podstawowych elementach chińskiej reformy bankowej. Po pierwsze rząd przedstawił agendę, zakładającą, że banki muszą do 2007 r. spełnić wymogi Światowej Organizacji Handlu, dotyczące wskaźników kapitalizacji i limitu złych kredytów. Na razie oczywiście nie wiadomo, czy banki będą w stanie sprostać na czas tym wymogom, jednak rząd wymusza na nich zdecydowane działanie. Stworzono także Chińską Komisję Nadzoru Bankowego. W ciągu minionych dwóch lat komisji tej, która przedtem była częścią Ludowego Banku Chin, udało się uzyskać niezależność. Wydała 127 nowych przepisów, narzucając między innymi międzynarodowe standardy dotyczące zarządzania ryzykiem w chińskich bankach.
Chińscy prawodawcy otworzyli również drogę dla zagranicznych inwestycji w sektorze finansowym, aby zyskać odpowiednie know how i doświadczenie. Na przykład Chiński Bank Budowlany, który wszedł na giełdę w październiku 2005 r., wybrał giełdę w Hongkongu, a nie lokalne parkiety. Chiny nie potrzebują pieniędzy - twierdzi Williams. Chińscy przywódcy szukają doświadczenia i inspiracji do zmian.
Na podstawie Knowledge@Wharton "Why china's banking sector isn't as weak as it might look - and other myths".
|