Magazyn Finansistów
Rejestracja

Aktualności

Magazyn
Magazyn CEO
Magazyn CEO

Informacje

Subskrypcje
 
nowy numer
 wersja: html  txt
 

Więcej newsletterów IDG.pl


 MAGAZYN
CFO szanse i wyzwania
1 marca 2005

Prywatne i publiczne sprawy skomentuj tekst wersja do wydruku  wersja do wysyłki
Na jesieni 2004 roku przygotowaliśmy kilka śniadań biznesowych pod patronatem CFO Magazynu Finansistów. Mówiliśmy o sprawach bliskich finansistom w firmach, ale także przyglądaliśmy się im z pozycji ekonomisty, socjologa, prawnika, dyrektora personalnego, menedżera funduszu inwestycyjnego, menedżera projektów.




Cykl nosi wspólny tytuł "Makro na mikro", a jego intencją było rozważenie, jak makroekonomia, prawo, życie społeczne odciskają się na działalności przedsiębiorstwa, jak są interpretowane przez decydentów korporacyjnych i przez pracowników, jak muszą być uwzględniane w ich decyzjach, a także jakie są konsekwencje, gdy nie są uwzględniane.

Postawiono wiele tez, większość pozostała bez ostatecznej weryfikacji przez uczestników, jednak te, które udało się szerzej i bardziej szczegółowo omówić, układają się w kilka zasadniczych wniosków.

Przede wszystkim dało się zauważyć, że menedżerowie wcale nie mają chęci szczególnie wmyślać się w zawiłości polityki ekonomicznej i ogólnej sytuacji gospodarczej, nie mają motywacji do odkrywania związków przyczynowo-skutkowych w makroekonomii, nie mają przekonania, że ta makroekonomia jest decydująca dla ich interesów. Janusz Jankowiak, główny ekonomista BRE Banku, na jednym ze spotkań wręcz powiedział, że przedsiębiorcy najbardziej lubiliby komunikat o prognozowanej koniunkturze w postaci jednej z symbolicznych trzech buziek: wyraźnie uśmiechnięta, wyraźnie zasmucona i obojętna. Menedżerowie oceniając ogólną sytuację w Polsce, przypisują polityce ekonomicznej i trendom globalnym większe znaczenie, niż oceniając jej wpływ na wyniki i sytuację swojej własnej firmy.

Najwięcej ważnych rzeczy powiedziano na spotkaniu na temat "Prywatne poczucie sprawiedliwości kontra obowiązujące prawo", w którym w roli dyskutantów wystąpili: Ewa Krakowiak-Świątnicka, dyrektor HR w Carlsberg Okocim, Paweł Gieryński, prezes Copernicus Partners, prawnik Michał Skruch i socjolog Tomasz Żukowski. Przeszłość, doświadczenia i mentalność lat realnego socjalizmu ciągle w nas żyje i mocno wpływa na nasze postawy. Widać to zarówno w obszarze stosunku do prywatyzacji, która uważana jest za zawłaszczanie "naszego" dobra, jak i relacji wewnątrz firmy pracownik-pracodawca, jak i w sferze kontaktów z instytucjami. Stare stosunki pracy się załamały, a nowe jeszcze nie miały szans powstać. Dotyczy to zwłaszcza identyfikacji z firmą. W starym układzie była uważana za "swoją", ponieważ pozwalała na pewien bezpieczny dla firmy zbiór zachowań dających żyć (fuchy, drobne przywłaszczenia, brak rygorów, solidaryzm). Podwójność norm jest w dalszym ciągu, ale dzisiaj oddala od siebie zwierzchników i podwładnych, podczas gdy w realnym socjalizmie była podstawą zbliżenia. Dzisiaj firma wymaga innego rodzaju utożsamienisa z nią i dzięki temu utożsamieniu większej efektywności. Jeszcze jednak nie ma tak naprawdę (nie na pokaz) tego mechanizmu utożsamiania, choć jak zauważyła Ewa Krakowiak-Świątnicka, są już pewne tropy, którymi można spróbować podążać. Pracownicy zaczynają uświadamiać sobie, czego mogą oczekiwać od współczesnej kapitalistycznej firmy. Już nie fuch, ale np. zindywidualizowanego traktowania, posiadania wpływu na rozwój firmy, bycia poinformowanym itd.

Niezmiernie ważne spostrzeżenie dotyczyło instytucji. Podwójność norm w realnym socjalizmie, ale też inne historyczne przyczyny spowodowały, że nie potrafimy się posługiwać instytucjami. Michał Skruch mówił, że jesteśmy społeczeństwem, które nie tylko nie umie wykorzystywać instytucji, ale też nie potrafi wybierać reprezentantów, a także takim, które tworzy normy przede wszystkim z bezpośredniej potrzeby regulacji. Tymczasem wiele cech współczesnej sytuacji Polski i świata, np. integracja w ramach Unii Europejskiej czy globalizacja, wzmacnia rolę instytucji. Nie umiejąc się nimi posługiwać, będziemy tracić wiele okazji rozwoju czy wzmocnienia swojej pozycji.

Warto może na koniec tego krótkiego podsumowania wspomnieć, że wielokrotnie w tych dyskusjach przewijało się pytanie o rolę poszczególnych menedżerów w firmach. Wygląda na to, że największe oczekiwania są wobec dyrektorów finansowych i dyrektorów personalnych, jako tych, którzy muszą pomóc firmie zaadaptować się do rzeczywistości.



oceń tekst
aktualna ocena: 2,8   Twoja ocena:  
statystyki   skomentuj  
© copyright 2012 International Data Group Poland S.A.
04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12
tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88
Warunki obsługi - Kontakt - Regulamin
Polityka prywatności - Serwis zgodny z ASME
Licencjonowanie treści